Serwis opracowany przez:zjednoczenie.com: dynamiczne strony internetowe, portale i zaawansowane serwisy www system cms - system zarządzania treścią, publikacja w internecie, website management, content management system
english   kontakt   mapa serwisu
Polskie Forum Corporate Governance
  STRONA GŁÓWNA | WYDARZENIA | WARTO PRZECZYTAĆ | POLSKA | EUROPA | OPINIE PFCG | DLA SPONSORÓW | NOWOŚCI

 pfcg.org.pl 


Poznaj corporate governance
z właściwej strony


 

 

szukaj:

Reforma komitetów ds. nominacji

[23/10/2003]
autor: Wacławik A.

Propozycja nowej regulacji SEC umożliwiającej akcjonariuszom spółek publicznych umieszczanie nazwisk proponowanych przez nich kandydatów na członków rad dyrektorów w formularzach proxy spółek jest powodem wielu kontrowersji wśród uczestników amerykańskiego rynku kapitałowego.  3 października w Harvard Law School zorganizowano konferencję poświęconą nowej regulacji, w której oprócz naukowców uczestniczyli przedstawiciele SEC, menedżerów, inwestorów instytucjonalnych, aktywistów oraz sądów stanowych.

SEC dąży do wzmożenia aktywności akcjonariuszy, przede wszystkim akcjonariuszy instytucjonalnych, jako podmiotów najlepiej nadających się do monitorowania działalności spółek. Propozycja SEC jest odpowiedzią na petycje akcjonariuszy-aktywistów, których prawo do ingerencji w sprawy spółki jest w USA w znaczny sposób ograniczone. Ponieważ amerykańskie prawo spółek przyznaje radzie dyrektorów z zasadzie absolutną władzę w spółce, uchwały podejmowane przez akcjonariuszy były w wielu przypadkach ignorowane przez rady dyrektorów. Ze szczególną niechęcią traktowali oni propozycje, które mogłyby doprowadzić do osłabienia ich pozycji, np. usunięcie poison pills czy mechanizmu rotacyjnego wyboru członków rady dyrektorów (staggered boards), skutecznie chroniące nieefektywne rady dyrektorów przed wrogimi przejęciami.

Coroczne wybory dyrektorów w Stanach Zjednoczonych polegają na zatwierdzaniu kandydatów proponowanych w formularzach proxy rozsyłanych akcjonariuszom przez spółkę, przez tychże dyrektorów. W typowej sytuacji dochodzi zatem do konfliktu interesów miedzy dyrektorami dokonującymi wyboru kandydatów na dyrektorów. Akcjonariusze, którzy nominują swoich kandydatów, zmuszeni są ponieść wysokie koszty związane z rozesłaniem formularzy proxy do akcjonariuszy spółki. Co więcej, według prawa Delaware, akcjonariusze nie maja w ogóle kompetencji do zwoływania walnych zgromadzeń, a jakiekolwiek zmiany statutu wymagają zatwierdzenia przez radę dyrektorów. 

Menedżerowie, którzy jeszcze nie zdążyli oswoić się z obostrzeniami ich odpowiedzialności wynikającymi z Sarbanes-Oxley Act, twierdzą, że skandale ostatnich lat spowodowały, iż rady dyrektorów zaczęły już zwracać większą uwagę na propozycje wysuwane przez akcjonariuszy. W związku z tym reforma nie jest już potrzebna. Obawiają się natomiast nadużywania nowej możliwości przez akcjonariuszy. The Business Roundtable, organizacja zrzeszająca menedżerów uważa, że negatywnym skutkiem reformy może być wprowadzenie w skład rad dyrektorów osób reprezentujących partykularne interesy akcjonariuszy, którzy ich nominowali, a nie interes spółki. W opinii Business Roundtable, mogłoby to doprowadzić do konfliktów w ramach rady i utrudnienia procesów decyzyjnych w ramach rady.

SEC podkreśla, że planowana regulacja zapewni mechanizmy zapobiegające negatywnym efektom  dostępu akcjonariuszy do formularzy proxy spółki. Po pierwsze, akcjonariusze mogliby nominować jedynie taką liczbę kandydatów, która nie pozwalałaby dyrektorom nominowanym przez akcjonariuszy uzyskać większości głosów w radzie. Po drugie, regulacja dotyczyć będzie jedynie akcjonariuszy posiadających więcej niż 5% akcji. Po trzecie, możliwość umieszczenia nazwisk kandydatów nominowanych przez akcjonariuszy dostępna będzie jedynie w określonych sytuacjach, m.in. wtedy, gdy uchwała akcjonariuszy zawierająca określoną rekomendację nie zostanie uwzględniona przez radę dyrektorów lub gdy w poprzednim roku co najmniej 35% akcjonariuszy wstrzymało się od poparcia danej kandydatury na członka rady dyrektorów. 

Przeciwnicy reformy podnoszą również argument, że wystarczającym mechanizmem chroniącym interesy akcjonariuszy przy wyborze dyrektorów jest prawo wyboru niezależnych dyrektorów do komitetów nominujących dyrektorów. Jednak obecnie takie komitety nie funkcjonują we wszystkich spółkach (choć wkrótce staną się obowiązkowe dla wszystkich spółek notowanych na giełdzie nowojorskiej), a dotychczasowe badania wskazują na to, że niezależni dyrektorzy nie zawsze uwzględniają propozycje akcjonariuszy co do kandydatów na dyrektorów. Zwolennicy dostępu akcjonariuszy do formularzy proxy spółki przy nominacji kandydatów na dyrektorów uważają, że powinny istnieć mechanizmy umożliwiające działanie bezpośrednio akcjonariuszom. Mechanizmy te chroniłyby akcjonariuszy również przed nadużyciami ze strony niezależnych dyrektorów.

Innego rodzaju krytyka projektu przedłożonego przez SEC pochodzi ze strony ustawodawców i sądów stanowych. Podnoszą oni, że materia proponowanej regulacji, która jako prawo federalne obowiązywać będzie na całym obszarze Stanów Zjednoczonych, wykracza poza kompetencje SEC, ponieważ nie dotyczy bezpośrednio obowiązków informacyjnych spółek. W celu załagodzenia konfliktu z ustawodawcami stanowymi, SEC zamierza uzależnić obowiązywanie regulacji w danym stanie od tego, czy lokalne ustawodawstwo przewiduje możliwość nominowania kandydatów na dyrektorów przez akcjonariuszy. 

Z drugiej strony, inwestorzy instytucjonalni i aktywiści krytykują propozycję SEC za jej nadmiernie kompromisowy charakter. Według nich, regulacja, która może być najistotniejszą zmianą regulacji SEC od wielu lat, w swym obecnym kształcie nie zapewnia odpowiedniej motywacji dla aktywizmu akcjonariuszy i w związku z tym nie doprowadzi do jakichkolwiek zmian w obecnej sytuacji. Proponują oni, aby nowe przepisy znajdowały zastosowanie w każdej sytuacji, a nie tylko w określonych w restryktywny sposób przypadkach.

Agata Wacławik, Cambridge, Massachusetts.

  zjednoczenie.com